Powiat opolski Chrząsto-
wice
Dąbrowa Dobrzeń Wielki Komprach-
cice
Łubniany Murów Niemodlin Ozimek Popielów Prószków Tarnów Turawa Tułowice

...Czarnowąsy bronią się jeszcze!!!

Nic to, że już w ubiegłym roku, 19 lipca, rada ministrów podjęła decyzję o włączeniu Czarnowąsów do Opola. Robili co mogli, by do tego nie dopuścić.

Protestowali u siebie, manifestowali w Opolu i Warszawie. Blokowali drogi. Nieskuteczna okazała się dwukrotna głodówka. W kosultacjach społecznych jednoznacznie stwierdzili, że do Opola nie chcą. Nikt ich nie posłuchał. Nikt ich nie słyszał. Deal wiceministra Jakiego z prezydentem Wiśniewskim stał się faktem. Nie potrafią sie z tym pogodzić. Nie potrafią zrozumieć dlaczego władza, która na wyborczych sztandarach miała wsłuchiwanie sie w głos ludzi lekceważy ich zdanie. A przecież sroce spod ogona nie wypadli. Czarnowąsy są równie stare jak Opole.Najstarsze znane źródło, mówiące o Czarnowąsach, pochodzi z 1228 r. i jest to dokument, w którym książę Kazimierz I opolski potwierdza przywileje klasztoru norbertanek z Rybnika, przeniesionego do klasztoru „Bosidom” w miejscowości Charnowz. Wiadomo, że klasztor nie mógł powstac w miejscu gdzie nie było niczego. Trzeba zatem przyjąć, że miejscowość, w której go posadowiono, musiała być rozwinięta gospodarczo, by zapewnic warunki funkcjonowania klasztoru.

W klasztornych dokumentach miejscowość, w której działa wystepuje pod nazwami : Cirnivus i Carnovus, monasterie de Charnovanz,  Czarnowas i  Cernovans. Starszy jeszcze niż Czarnowaąy był Dobrzeń, jednak to Czarnowąsy miały w XIII wieku wieksze znaczenie - główie dzięki klasztorowi, który emanował na całą okolicę religijnie, gospodarczo i społecznie.
W 1784 r. w Czarnowąsach znajdowały się m.in. folwark, 2 kościoły i szkoła. W 1830 r. odnotowano dodatkowo browar i gorzelnię; w szkole pracowało 2 nauczycieli. W 1845 r. odnotowano dodatkowo 2 młyny i tartak, natomiast w 1864 r. odnotowano folwark, 2 kościoły, 2 szkoły, 154 budynki mieszkalne, 3 rzemieślnicze i 87 rolniczych.Do 1810 r. miejscowość, wraz z przyległościami, należała do fundacji klasztoru w Czarnowąsach; w wyniku sekularyzacji przeszła w posiadanie rządu pruskiego.
W 1881 r. wielokrotnie odwiedzał Czarnowąsy Jan Kasprowicz – wówczas uczeń gimnazjum w Opolu. Celem jego wizyt była gospoda pod „Arendą” (niem. Gasthaus zur „Arende”), w której spotykał się żywioł polski. Obiekt ten z nieznanych przyczyn został jednak rozebrany. Na pamiątkę tych wydarzeń poeta nazwał w późniejszym czasie swoją willę „Harenda”.
Są więc Czarnowąsy miejscowością z bogatą historią i szkoda wręcz pozbywać sie  takiej wsi  z mapy administracyjnej. Wcielenie do Opola wbrew woli mieszkańców odbije się miastu wielokrotnie. Podopolskie miejscowości już stały się symbolem walki o godność mieszkańców, o poszanowanie samorządności, prawa i demokracji. Osoby, które przyłożyły do tego rękę moga liczyć na wieczną infamię i na kolejne protesty i walkę Czarnowąsian o szacunek, który ze wszelkich miar im się należy.
Juz siódmego sierpnia wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki - spiritus movens całego przedsięwzięcia - ma stawić się przed sądem okręgowym w Opolu. Sąd nie uwzględnił jego immuitetu poselskiego i wezwał Jakiego do bezwzględnego, osobistego stawiennictwa w tym właśnie terminie, z pozwu Krystyny Pietrek - byłej sołtys Czarnowąs. Jest niemal pewne, że  i tym razem Jaki znajdzie jakiś wykręt i zlekceważy sądowe wezwanie.

 

Zaloguj się aby dodać swój komentarz.

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".