Powiat opolski Chrząsto-
wice
Dąbrowa Dobrzeń Wielki Komprach-
cice
Łubniany Murów Niemodlin Ozimek Popielów Prószków Tarnów Turawa Tułowice

Koncertowy odpust w Popielowie [GALERIA]

Kilkanaście piosenek zespołu Querido Matias i przyjaciół, opowieści o. Mariusza z Boliwii, występy taneczne uświetniły świętowanie popielowskiego odpustu. Zorganizowany koncert przyciągnął tłumy.

W niedzielne popołudnie tuż po odpustowych nieszporach w sali SCKTiR odbył się koncert, którego pomysłodawcą był ojciec Mariusz Mielczarek. Siedmioosobowy zespół składał się z dawnych kandydatów na księży, księży i przyjaciół. Wśród przyjaciół znalazł się m.in. dyrektor Centrum. Była to okazja do poznania dotychczas niespotykanych instrumentów.

Wystąpili:

- o. Mariusz – sampoña i quena,
- Łukasz Lisewski – charango i gitara,
- Paweł Wodzień – sampoña, quena i wokal,
- Kamil Barański – charango, gitara i wokal,
- Piotr Szafrański – wokal,
- Beniamin Lyga – bombo, kij deszczu, grzechotki,
- Sandra Warzecha – saksofon

Zespół wykonał piosenki w języku hiszpańskim – jeden z głównych języków urzędowych w Boliwii. Usłyszeć, ale również zaśpiewać można było takie piosenki jak: Guantanamera, La Bamba, Alabare czy Mamita.

 

W przerwach koncertu tradycyjny taniec niewolniczy zaprezentowały dziewczyny z grupy „Euforia”. Wykonały także jeszcze jeden utwór. Ojciec Mariusz zgrabnie wplatał między piosenkami krótkie opowieści z posługi w Boliwii oraz historie powstania śpiewanych w danym momencie utworów.

 

Zespół Querido Matias założyli klerycy, którzy powrócili z praktyki misyjnej w Ameryce Łacińskiej. Chcieli oni podzielić się z innymi poznaną kulturą oraz różniącym się od naszego tradycyjnego sposobem wyrażania wiary. O. Mariusz dołączył do zespołu przed ośmioma laty (2009 r.). Dawniej tworzyli go sami klerycy z Misyjnego Seminarium Księży Werbistów w Pieniężnie. Dziś należą do niego także dawni klerycy, którzy po wstąpieniu do seminarium uznali, że Bóg przygotował dla nich inną drogę. Niektórzy wzięli już ślub i mają dzieci. 

Koncerty odbywają się już coraz rzadziej. Ostatni odbył się sześć lat temu na prymicjach Mariusza Mielczarka. Członkowie mieszkają na co dzień w różnych zakątkach Polski np. Toruń, Koszalin. Ojciec ewangelizuje w Boliwii, więc jego przyjazdy do kraju są ograniczone.

- Jesteśmy realistami. Wiemy, że brakuje czasu na próby, na występy. Spotykamy się coraz rzadziej. Dzieli nas coraz to więcej kilometrów. Pomimo to wierzymy, że będziemy mieli jeszcze kiedyś możliwość zagrania w takim składzie – mówił ze sceny Mariusz Mielczarek.

Dyrektor Szafrański ma jednak nadzieję, że koncerty staną się tradycją w Popielowie. Co trzy lata, gdy ksiądz przyjedzie na urlop do rodzinnego Popielowa, miałby odbywać się benefis zespołu. Popielowanie z entuzjazmem przyjęli propozycję dyrektora. Ludzie, tęsknie wypatrując następnego spotkania, pocieszyli się filmami "Moje pięć minut" z udziałem ojca misjonarza oraz gazetami "Misjonarz" z jego artykułami. Składali datki, chcąc wesprzeć jego pracę w Boliwii. 

Zaloguj się aby dodać swój komentarz.

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".