Powiat opolski Chrząsto-
wice
Dąbrowa Dobrzeń Wielki Komprach-
cice
Łubniany Murów Niemodlin Ozimek Popielów Prószków Tarnów Turawa Tułowice

Relacja z Polskiej Nowej Wsi

W dniach 22-24 lipca (piątek-niedziela) na lotnisku w Polskiej Nowej Wsi odbywała się ogromna impreza - 12. Master Truck Show. Głównym elementem tej imprezy jest prezentacja najpiękniejszych ciężarówek z Polski i zagranicy, ale przeglądowi towarzyszy ogrom innych imprez.

Do Polskiej Nowej Wsi wybraliśmy się w  sobotę 23 lipca. Już w Komprachcicach stanęliśmy w długiej kolejce aut, zamierzających dojechać do parkingu na lotnisku. Dotarliśmy do niego po pół godzinie. Opłata za parkowanie na łące - 10 zł.

Z parkingu udaliśmy się do kasy. Znów kolejka.

Bilety wstępu kosztowały 25 zł od osoby, czyli tanie nie były (podobnie jak parking). Nie należy jednak narzekać na korki, kolejki czy drożyznę. Tak ogromna impreza, jak Master Truck Show, nie bardzo da się zorganizować bez korków i kolejek. Z imprezą wiąże się też ogrom kosztów, które z czegoś trzeba pokryć. Zapłaciliśmy więc za bilety bez marudzenia i udaliśmy się w głąb imprezowego terytorium.

W pobliżu wejścia trafiliśmy na pojazdy wojskowe:

Ten po prawej gromadził pasażerów na przejażdżkę a ten po lewej pełnił chyba rolę platformy widokowej. Zajęliśmy na niej miejsce i po chwili oglądaliśmy już przejażdżkę wojskową techniką:

a także wyczyny rajdowej ciężarówki:

 

Parę kroków dalej stały zabytki polskiej motoryzacji, czyli m.in. nysy i żuki:

Później trafiliśmy też na zabytkowe jelcze i stary:

Polską motoryzację reprezentował też monster-track, który w dodatku był do kupienia:

Wielkie wrażenie robił pojazd campingowy z husarią:

Drugi bok "husarii" okazał się stoiskiem od oklejania samochodów:

Zaraz obok można było zobaczyć przykład oklejonego auta:

Ogromne ciężarówki robiły wrażenie nawet bez dekoracji:

Dekoracje ciężarówek dowodziły niczym nieograniczonej fantazji ich właścicieli. Rozrzut tematów sięgał od starożytnego Egiptu:

do "Gwiezdnych wojen", z których bohaterami na imprezie można było nawet zrobić sobie zdjęcie:

Odrębne stanowiska zajmowały motocykle:

Czasem motocykl i ciężarówka wystawiane były razem:

Bardzo sympatyczna była prezentacja OSP Wieruszów. Były to zminiaturyzowane strażackie wozy bojowe, dawny i współczesny, wykonane dla Dziecięcej Drużyny Pożarniczej OSP Wieruszów:

We właściwym momencie trafiliśmy do wypełnionego publicznością namiotu:

Zdążyliśmy odebrać ze sceny błogosławieństwo dla kierowców i ich pojazdów od księdza Zygmunta Lubienieckiego:

Oddzielną strefę zajmowało wesołe miasteczko, oferujące zabawę zarówno ekstremalną:

jak i właściwą dla rodziców z dziećmi:

Starsi mogli poszybować pod niebo:

a młodsi spróbować sił jako maszyniści:

Komu szybowanie w wesołym miasteczku nie wystarczało, mógł poszybować autentycznie:

Co chwila obserwowaliśmy wyciągany w niebo mały szybowiec.

Wszystkie trzy dni zlotu wypełnione były licznymi konkursami dla publiczności, koncertami, zabawami, akrobacjami motocyklowymi etc. Warto już dziś zaplanować sobie czas na udział w przyszłorocznym zlocie.

Zaloguj się aby dodać swój komentarz.

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".